zarządzanie zmianą

Zarządzanie zmianą: jeden projekt, pięć różnych perspektyw

W ubiegłym tygodniu razem z Jarkiem prowadziliśmy warsztat dotyczący zarządzania zmianą w dużym projekcie cyfryzacyjnym.

Nie mogę jeszcze napisać, dla jakiej organizacji pracowaliśmy. Mogę natomiast opowiedzieć o czymś, co wydarzyło się podczas tych dwóch dni i co jest, moim zdaniem, znacznie bardziej uniwersalne niż sam projekt.

Na sali było blisko 30 osób.

Jedna organizacja.
Jeden projekt.
Jedna wdrażana zmiana.

I pięć różnych obrazów tej samej sytuacji.

Pięć zespołów, jeden case

W naszych warsztatach staramy się nie pracować na wymyślonych przykładach. Uczestnicy przynoszą własne sytuacje, problemy i wyzwania, bo wtedy rozmowa o zmianie przestaje być teorią.

Tym razem poszliśmy krok dalej.

Cała grupa pracowała nad tym samym rzeczywistym wyzwaniem związanym z wdrażaniem nowego rozwiązania cyfrowego. Uczestnicy zostali podzieleni na pięć zespołów. Każdy analizował tę samą zmianę, odpowiadał na te same pytania i korzystał z tych samych narzędzi.

Można byłoby więc oczekiwać, że wyniki będą bardzo podobne.

Nie były.

Oczywiście część wniosków się powtarzała. Ale pojawiały się również różnice. Czasem całkiem istotne.

I właśnie wtedy pojawiła się jedna z najważniejszych obserwacji tego warsztatu:

ludzie uczestniczący w tej samej zmianie niekoniecznie wiedzą o niej to samo.

To brzmi banalnie. W praktyce banalne nie jest.

Ten sam projekt nie oznacza tej samej wiedzy

W dużych projektach często zakładamy, że skoro coś zostało omówione na spotkaniu, przesłane mailem albo przedstawione w prezentacji, to „wszyscy wiedzą”.

To bardzo ryzykowne założenie.

Jedni uczestniczą w większej liczbie spotkań.
Inni są bliżej decyzji.
Ktoś zna kontekst biznesowy.
Ktoś inny rozumie lepiej technologię.
Ktoś słyszał o planowanym rozwiązaniu kilka miesięcy wcześniej.
Ktoś dostał informację dopiero niedawno.

Formalnie wszyscy pracują nad tym samym projektem.

Poznawczo mogą jednak pracować nad pięcioma różnymi projektami.

I wtedy zaczynają się problemy.

Pojawiają się różne oczekiwania. Różne interpretacje celów. Różne oceny ryzyka. Różne przekonania dotyczące tego, co już zostało ustalone, a co nadal pozostaje otwarte.

Czasami organizacje nazywają później takie sytuacje „oporem wobec zmiany”.

A być może część tego oporu jest po prostu konsekwencją nierównego dostępu do informacji.

Najcenniejsze pytanie: czego nie wiemy?

Podczas tego warsztatu wydarzyło się jeszcze coś ważniejszego.

Uczestnicy zobaczyli nie tylko to, co wiedzą.

Zobaczyli również bardzo wyraźnie, czego nie wiedzą.

I to był ogromny zysk.

W organizacjach brak wiedzy jest często ukryty.

Ludzie nie zawsze mówią: „nie wiem”.

Czasem zakładają, że powinni wiedzieć.
Czasem nie chcą wyjść na niedoinformowanych.
Czasem nawet nie zdają sobie sprawy, że czegoś nie wiedzą.

Dopiero wspólna praca pokazuje luki.

Na warsztacie część z nich została nazwana bardzo konkretnie.

Nie wiemy jeszcze tego.
Nie mamy odpowiedzi na tamto.
Musimy sprawdzić tę kwestię.
Potrzebujemy decyzji w tym obszarze.
Trzeba porozmawiać z tymi osobami.

I właśnie w tym momencie „niewiadoma” przestaje być problemem.

Staje się zadaniem do wykonania.

Powstał więc również plan: co trzeba ustalić, skąd zdobyć brakujące informacje, z kim porozmawiać i jakie kwestie wymagają dalszych decyzji.

To jest dla mnie jedna z największych wartości dobrze zaprojektowanych warsztatów zmiany.

Nie chodzi o to, żeby po dwóch dniach uczestnicy wychodzili z przekonaniem:

„Teraz wszystko wiemy”.

Znacznie bardziej wartościowe jest:

„Wiemy, co wiemy. Wiemy, czego nie wiemy. I wiemy, co z tym zrobić”.

Przy okazji wydarzyło się coś jeszcze

Warsztat miał jeszcze jeden ciekawy efekt.

Uczestnicy dowiedzieli się sporo o… sobie nawzajem.

W dużych projektach łatwo skoncentrować się na procesach, harmonogramach, systemach, ryzykach i zadaniach. Trochę trudniej zauważyć ludzi, którzy mają ten projekt dowieźć.

A podczas wspólnej pracy bardzo wyraźnie było widać ich zaangażowanie.

Pojawiało się dużo wiedzy, doświadczenia, pomysłów, dyskusji i chęci szukania rozwiązań.

Ludzie zobaczyli też kompetencje innych osób, których być może wcześniej nie mieli okazji dostrzec.

I to jest kolejny paradoks projektów zmiany.

Czasem organizacja szuka „agentów zmiany”, liderów czy ambasadorów projektu, podczas gdy część z nich już siedzi przy stole.

Trzeba tylko stworzyć sytuację, w której będzie ich widać.

Warsztat jako narzędzie diagnostyczne

Po takich spotkaniach coraz mocniej utwierdzam się w przekonaniu, że warsztat dotyczący zmiany nie powinien być wyłącznie szkoleniem.

Może być również narzędziem diagnostycznym.

Pozwala zobaczyć:

– jakie obrazy zmiany funkcjonują w organizacji,
– gdzie wiedza jest spójna, a gdzie się rozjeżdża,
– czego ludzie nie wiedzą,
– jakie pytania pozostają bez odpowiedzi,
– jakie ryzyka są dostrzegane przez poszczególne grupy,
– kto dysponuje wiedzą, której nie mają inni,
– gdzie znajduje się energia do działania.

W dużych projektach taka diagnoza może być znacznie cenniejsza niż kolejna prezentacja pokazująca, że wszystko przebiega zgodnie z planem.

Bo czasem największym ryzykiem projektu nie jest brak planu.

Największym ryzykiem jest to, że każdy ma trochę inny plan w swojej głowie.

I nikt jeszcze o tym nie porozmawiał.

Zarządzanie zmianą: jeden projekt, pięć różnych perspektyw Dowiedz się więcej »

Kiedy menedżer powinien zatrzymać projekt zmiany

Kiedy menedżer powinien zatrzymać projekt zmiany?

Projekt zmiany należy zatrzymać w dwóch sytuacjach: zanim ruszy, jeśli brakuje wystarczających podstaw do jego uruchomienia, albo już w trakcie wdrożenia, gdy nowe informacje podważają sens dalszej realizacji. Każda z tych decyzji jest trudna dla menedżera.

Kiedy nie rozpoczynać zmiany?

Kiedy prowadzę warsztat z zespołem przygotowującym Strategiczną Kanwę Zmiany, mówię wprost uczestnikom, że jego efektem nie musi być decyzja o rozpoczęciu wdrożenia. Praca nad kanwą może pokazać, że projektu nie należy uruchamiać.

Cztery powody, które mówią menedżerom, że trzeba poważnie przemyśleć uruchomienie projektu zmiany, to sytuacja, w której:

  1. nie potrafimy jasno opisać stanu docelowego,
  2. nie znajdujemy przekonującego „dlaczego” i „dlaczego teraz”,
  3. nie potrafimy określić, po czym poznamy, że zmiana zakończyła się sukcesem,
  4. nie mamy warunków lub wsparcia potrzebnego do jej przeprowadzenia.

Co powstrzymuje menedżerów przed zatrzymaniem projektu zmiany na starcie? Problem polega na tym, że za pomysłem zmiany zwykle ktoś stoi. Inicjator jest do niego przekonany, sponsor mógł już o nim mówić, a menedżerowie poświęcili czas na przygotowania. Im dalej zaszły te działania, tym trudniej powiedzieć: nie uruchamiamy tego projektu.

Na tym etapie koszt decyzji, jaki ponosisz, jest przede wszystkim emocjonalny. Trzeba umieć zrezygnować z pomysłu, także własnego, jeśli analiza nie daje wystarczających podstaw do rozpoczęcia zmiany.

Kiedy zatrzymać projekt zmiany, który już trwa?

Jeszcze trudniejsza decyzja pojawia się wtedy, gdy projekt jest już realizowany.

Firma wydała część budżetu, pracownicy poświęcili projektowi setki godzin, wykonali część zadań, być może przeprowadzono szkolenia albo podpisano umowy z dostawcami. Jednocześnie pojawiają się informacje, które podważają wcześniejsze założenia lub wskazują, że zmiana nie prowadzi do oczekiwanego rezultatu.

Jakie argumenty utrudniają podjęcie decyzji? Możesz usłyszeć:

  • wydaliśmy już tyle pieniędzy,
  • poświęciliśmy wiele miesięcy pracy,
  • zaangażowaliśmy wielu ludzi,
  • nie możemy teraz wszystkiego zatrzymać.

Masz do czynienia z pułapką kosztów utopionych. Poniesione nakłady zaczynają wpływać na decyzję dotyczącą przyszłości, chociaż niezależnie od tego, co zrobimy dalej, już ich nie odzyskamy.

Jako konsultant zarządzania zmianą nie podejmuję decyzji za mojego klienta. Zwracam jednak uwagę, że dotychczasowe koszty nie powinny przesądzać o kontynuowaniu projektu. Pytanie powinno dotyczyć tego, co jeszcze możemy osiągnąć i jakich dalszych nakładów będzie to wymagało.

Jeżeli informacje, którymi dysponujemy dzisiaj, pokazują, że dalsza realizacja projektu nie ma uzasadnienia, wcześniejsze wydatki nie są argumentem za dokładaniem kolejnych.

Dwa pytania jakie należy zadawać

Kiedy menedżer powinien zatrzymać projekt zmiany?

Przed uruchomieniem zmiany pytanie brzmi:

Czy mamy wystarczające podstawy, żeby ją uruchomić?

Kiedy projekt już trwa:

Czy informacje, które mamy dzisiaj, nadal uzasadniają jego kontynuowanie?

Jakie kompetencje pomogą menedżerowi podjąć decyzje? W obu sytuacjach potrzebne jest krytyczne myślenie. Najpierw pozwala sprawdzić, czy za pomysłem stoją wystarczające przesłanki. Później pomaga oddzielić poniesione już koszty od oceny tego, co możemy osiągnąć w przyszłości.

Potrzebna jest także odwaga menedżerska. Czasem oznacza ona uruchomienie trudnej zmiany. Innym razem rezygnację z pomysłu przed rozpoczęciem wdrożenia albo zatrzymanie projektu, który już pochłonął czas i pieniądze.

Kiedy menedżer powinien zatrzymać projekt zmiany? Dowiedz się więcej »

Zwinnologia 2.0: Zwinne Zarządzanie Zmianą w erze AI

Zwinnologia 2.0: Zwinne Zarządzanie Zmianą w erze AI – warsztat

Wdrożenie AI nie powinno zaczynać się od pytania: „Co możemy zrobić z AI?”. Najpierw warto ustalić, jakie cele strategiczne chcemy osiągnąć, dlaczego zmiana jest ważna i pilna oraz jak AI może pomóc nam dojść do oczekiwanego stanu.

Podczas dwudniowego warsztatu Zwinnologia 2.0: Zwinne Zarządzanie Zmianą w erze AI poznasz problemy, które powodują, że wdrożenia AI nie przynoszą oczekiwanej wartości biznesowej. Ocenisz własną strategię AI lub pomysł na wdrożenie AI pod kątem tego, czy wspiera realizację celów strategicznych, oraz przez pryzmat zachowań pracowników.

Wyjdziesz ze strategicznym planem wdrożenia AI i listą działań, które pomogą zmniejszyć obawy, zbudować poparcie i zaangażować pracowników w korzystanie z AI.

Otrzymasz certyfikat ukończenia szkolenia.

ZAPISZ SIĘ NA SZKOLENIE

Zwinnologia 2.0: Zwinne Zarządzanie Zmianą w erze AI – warsztat Dowiedz się więcej »

Jak zbudować system przeciwdziałania mobbingowi?

Webinar: Jak zbudować system przeciwdziałania mobbingowi?

Nowe przepisy wchodzą w życie już 5 listopada 2026 r.

5 listopada 2026 r. wchodzą w życie nowe przepisy dotyczące mobbingu. Jedną z najważniejszych zmian jest nałożenie na pracodawcę obowiązku systematycznego przeciwdziałania mobbingowi.

Podczas bezpłatnego webinaru pokażemy, co oznacza to w praktyce i dlaczego samo przygotowanie procedury oraz przeprowadzenie jednego szkolenia nie wystarczy.

Porozmawiamy o tym, z jakich elementów powinien składać się system przeciwdziałania mobbingowi, jak przygotować do nowych obowiązków pracowników, menedżerów i HR oraz od czego zacząć przygotowania w organizacji.

Webinar prowadzą Jarosław Rubin i Marek Naumiuk.

1 października o 9:30: około 30 minut części merytorycznej + czas na pytania uczestników. Webinar na żywo, bez nagrania. Osoby obecne na spotkaniu otrzymają prezentację wykorzystaną podczas webinaru.

ZAREJESTRUJ SIĘ NA WEBINAR

Dla kogo

Webinar jest skierowany przede wszystkim do właścicieli firm, członków zarządów, menedżerów oraz osób odpowiedzialnych za HR i przygotowanie organizacji do nowych przepisów antymobbingowych.

Webinar jest dla Ciebie, jeśli:

  • odpowiadasz za przygotowanie firmy do nowych przepisów,
  • zastanawiasz się, jakie działania należy podjąć przed 5 listopada,
  • chcesz wiedzieć, czy obecna procedura antymobbingowa jest wystarczająca,
  • przygotowujesz szkolenia dla pracowników lub menedżerów,
  • odpowiadasz za przyjmowanie zgłoszeń lub działania podejmowane po ich otrzymaniu.

Program webinaru

  1. Co zmienia się od 5 listopada 2026 r.?
    Najważniejsze konsekwencje nowych przepisów dla pracodawców, menedżerów i HR.
  2. Dlaczego procedura i jedno szkolenie to za mało?
    Co w praktyce oznacza obowiązek systematycznego przeciwdziałania mobbingowi.
  3. Z czego powinien składać się system przeciwdziałania mobbingowi?
    Rozpoznawanie i reagowanie, zgłaszanie problemów, wyjaśnianie spraw, ochrona przed odwetem, działania naprawcze i rozwijanie kompetencji.
  4. Jak przygotować organizację do 5 listopada?
    Jakie działania warto uruchomić już teraz, aby nie ograniczyć wdrożenia do zmiany regulaminu.

Co zyskasz

Podczas webinaru dowiesz się:

  • jakie najważniejsze obowiązki wynikają z nowych przepisów,
  • co oznacza systematyczne przeciwdziałanie mobbingowi,
  • jakie elementy powinien obejmować system przeciwdziałania mobbingowi,
  • czego powinni nauczyć się pracownicy, menedżerowie i osoby przyjmujące zgłoszenia,
  • od czego rozpocząć przygotowanie organizacji do nowych wymagań.


ZAREJESTRUJ SIĘ NA WEBINAR

Webinar: Jak zbudować system przeciwdziałania mobbingowi? Dowiedz się więcej »

Zarządzanie zmianą: Transformacja kulturowa

Zarządzanie zmianą: Transformacja kulturowa

W wielu organizacjach transformacja kulturowa dobrze wygląda w prezentacji Zarządu, na plakacie lub w komunikacie do pracowników. Znacznie trudniej przełożyć ją na proces, w którym uczestnicy rozumieją kierunek, współtworzą rozwiązania i wiedzą, co mają zrobić dalej.

W jednym z projektów, który realizowaliśmy, bardzo wyraźnie było widać, że o jakości dalszych działań przesądzają pierwsze etapy procesu zmiany (cyklu Zwinnego Zarządzania Zmianą): Wgląd i Opcje działań.

Najpierw Wgląd

Projekt dotyczył dużej organizacji, zatrudniającej ok. 50.000 pracowników. Wykonane na wstępie badanie kultury organizacyjnej objęło ponad 10 000 pracowników. Analiza wyników pozwoliła nam zobaczyć, jak pracownicy postrzegają organizację, jakie wzorce działania w niej dominują, co ją wspiera, a co osłabia.

Potem facylitatorzy omówili wyniki badania z uczestnikami warsztatu i poprowadzili pracę nad wyborem czterech kluczowych obszarów kultury organizacyjnej, które wymagały transformacji.

Opis stanu docelowego – ważny element Wglądu

Dla każdego z czterech obszarów przygotowaliśmy osobny warsztat dla grupy około 20 uczestników. Na każdym z nich uczestnicy najpierw zapoznali się z wynikami badania kultury, a potem precyzowali wizję stanu docelowego w danym obszarze.

Podczas warsztatów dawaliśmy uczestnikom narzędzia pracy tak, aby z ich pomocą mogli wypracowywać własne rezultaty. Uczestnicy uzgodnili wizję stanu docelowego i zapisali ją w Kanwie Zmiany Kultury Organizacyjnej.

Dzięki sprecyzowanej wizji stanu docelowego kultury, dużo łatwiej było przejść do kolejnego etapu warsztatu.

Opcje działań pokazują, co należy zrobić, aby zmienić kulturę organizacji

Po opisaniu stanu docelowego uczestnicy przeszli do kolejnego etapu, czyli do generowania i wyboru Opcji działań.

Na każdym warsztacie uczestnicy zapisali ponad 100 opcji działań mogących wspierać zmianę kultury organizacyjnej w wybranym obszarze. To nie była sztuka dla sztuki. Taka skala pokazała, że potrafili wyjść poza pierwszy, najbardziej oczywisty zestaw pomysłów i spojrzeć na zmianę szerzej. Na tym etapie facylitatorzy pokazali uczestnikom kilka narzędzi ułatwiających wymyślenie jak największej liczby działań.

Potem uczestnicy uporządkowali opcje działań, i z pomocą dedykowanego narzędzia oddzielili te, które warto uruchomić jako pierwsze, od tych, które mogły poczekać, i stworzyli krótką listę działań do realizacji od zaraz.

Zadaniem facylitatorów było, aby uczestnicy warsztatów wyszli nie tylko z wizją kultury organizacji, ale również z listą działań, jakie warto realizować “od jutra”.

Zmiana potrzebuje ludzi, którzy poniosą ją dalej

Kolejnym krokiem było przygotowanie ludzi do prowadzenia transformacji w jednostkach organizacyjnych.

Przygotowaliśmy i poprowadziliśmy dwa typy warsztatów: dwudniowy warsztat zwinnego zarządzania projektem transformacji kulturowej dla agentów zmiany oraz jednodniowy warsztat dla ambasadorów zmiany.

Agenci zmiany mieli prowadzić działania w swoich jednostkach. Ambasadorzy zmiany mieli wspierać komunikację, wyjaśniać sens zmiany i pomagać współpracownikom zrozumieć, co się dzieje i po co.

W ciągu jednego miesiąca przeszkoliliśmy 700 osób.

Co pokazuje ta analiza przypadku

Projekt pokazał bardzo wyraźnie, że transformacja kulturowa wymaga dobrze przemyślanych działań.

Transformacja kulturowa i zarządzanie zmianą kultury organizacji

Najpierw organizacja potrzebuje Wglądu: danych, diagnozy i wspólnego wyboru obszarów zmiany. Potem potrzebuje Opcji działań: nie “jedynie słusznej drogi”, lecz szerokiego zestawu możliwości, z którego można dokonać świadomego wyboru. Następnie trzeba przygotować ludzi, którzy poprowadzą zmianę dalej.

Właśnie na tych etapach rozstrzyga się bardzo wiele i procentuje później.

Zarządzanie zmianą: Transformacja kulturowa Dowiedz się więcej »

Zarządzanie portfelem zmian to dziś jedno z kluczowych zadań zarządu.

Dlaczego Prezes powinien częściej zaglądać do portfela?

Prezes najczęściej patrzy na strategię przez pryzmat wyników, inwestycji, ryzyk, przewag rynkowych i tempa realizacji celów. To naturalne. W końcu właśnie z tej perspektywy zarządza się firmą.

Jest jednak jeszcze jedno miejsce, do którego warto zaglądać częściej, niż robi to większość zarządów. Tym miejscem jest portfel zmian.

Nie chodzi o zestawienie projektów przygotowane na potrzeby komitetu sterującego. Nie chodzi też o slajd, na którym każda inicjatywa wygląda rozsądnie i przekonująco. Chodzi o portfel zmian, które organizacja prowadzi jednocześnie: transformacje, wdrożenia, reorganizacje, programy rozwojowe, inicjatywy technologiczne, projekty AI, zmiany procesowe i wszystko to, co ma wspierać realizację strategii.

Właśnie tam bardzo często widać prawdę o zdolności firmy do działania.

Problemem nie jest brak zmian, ale ich nadmiar

W wielu organizacjach nie brakuje dziś inicjatyw. Strategia podpowiada nowe kierunki. Rynek wymusza tempo zmian. Klienci oczekują więcej. Technologia otwiera kolejne możliwości. Każdy obszar ma swoje potrzeby, ambicje i uzasadnione priorytety.

W efekcie powstaje portfel, który z punktu widzenia pojedynczych decyzji wygląda sensownie, ale jako całość zaczyna przekraczać możliwości organizacji i jej pracowników.

To właśnie wtedy pojawia się dobrze znany mechanizm:

  • wszystko staje się ważne,
  • zbyt wiele tematów startuje równocześnie,
  • te same osoby są potrzebne w kilku miejscach naraz,
  • menedżerowie próbują godzić sprzeczne oczekiwania,
  • decyzje zaczynają zapadać coraz wolniej,
  • priorytety przestają być czytelne.

Na poziomie deklaracji firma realizuje strategię. Na poziomie codziennego działania zaczyna jednak tracić zdolność skutecznego wdrażania czegokolwiek.

I właśnie dlatego Prezes powinien częściej zaglądać do portfela.

Zarządzanie portfelem zmian - Infografika

Portfel zmian pokazuje, czy strategia ma szansę być zrealizowana

Strategia nie przegrywa wyłącznie dlatego, że jest błędna. Często przegrywa dlatego, że organizacja próbuje wdrożyć zbyt wiele naraz.

To bardzo ważne rozróżnienie.

Niektóre firmy nie mają problemu z wizją i kierunkiem.

To co dostrzegam w firmach to problem z przeciążeniem i zmęczeniem zmianami, nadmiar oczekiwań wobec zespołów i brak jasności, co naprawdę jest najważniejsze.

Portfel zmian jest więc nie tylko listą inicjatyw. Jest testem strategicznej dojrzałości Zarządu.

Pokazuje, czy firma potrafi wybierać.
Pokazuje, czy potrafi odróżniać to, co ważne, od tego, co tylko pilne.
Pokazuje, czy najwyższe kierownictwo rozumie koszt uwagi, energii i czasu organizacji.

A to właśnie te zasoby są dziś jednymi z najcenniejszych.

Dolina Śmierci nie bierze się znikąd

Jako konsultant Agile for Future często rozmawiam z Zarządami o Dolinie Śmierci. Nie jako o efektownym haśle, ale jako o bardzo konkretnym zjawisku organizacyjnym.

To moment, w którym firma formalnie prowadzi zmiany, ale coraz mniej z nich osiąga zakładany rezultat.

Zmiana wystartowała.
Plan został przygotowany.
Spotkania się odbywają.
Raportowanie działa.
A mimo to efektów nie widać w takim stopniu, w jakim powinny.

Zmiana ugrzęzła i umiera…

Dlaczego?

Bo organizacja jest już przeciążona.
Bo ludzie nie widzą związku między liczbą inicjatyw a priorytetami.
Bo menedżerowie muszą realizować bieżące cele operacyjne i angażować się w kolejne projekty.
Bo nikt na poziomie Zarządu nie pochyla się nad całością.

Dolina Śmierci nie pojawia się nagle. Najczęściej jest skutkiem długiego okresu, w którym firma uruchamia więcej, niż jest w stanie unieść.

I właśnie dlatego odpowiedzialność za uniknięcie tego zjawiska nie może być delegowana wyłącznie niżej.

Zarządzanie portfelem zmian to odpowiedzialność Prezesa i Zarządu firmy

W wielu firmach portfel zmian funkcjonuje jak zbiór niezależnych inicjatyw. Każda ma sponsora. Każda ma właściciela. Każda ma harmonogram, budżet i uzasadnienie biznesowe.

A jednak bardzo często brakuje jednej rzeczy: właściciela całości.

Kogoś, kto nie patrzy na pojedynczy projekt, ale na to, jak wszystkie inicjatywy wpływają na organizację jednocześnie.

To nie jest wyłącznie zadanie PMO.
To nie jest wyłącznie temat dla działu strategii.
To nie jest wyłącznie kwestia koordynacji projektowej.

To jest odpowiedzialność zarządu, a w szczególności Prezesa, który odpowiada za zdolność firmy do realizacji strategii jako całości.

Prezes nie musi znać wszystkich szczegółów operacyjnych. Powinien jednak regularnie zadawać pytania, które porządkują rzeczywistość:

  • które inicjatywy naprawdę wspierają strategię,
  • które tylko wyglądają na strategiczne,
  • które konkurują o te same zasoby,
  • które trzeba przesunąć,
  • które połączyć,
  • a które zatrzymać, zanim zaczną kosztować więcej niż mogą dać.

To właśnie w tym miejscu zaczyna się prawdziwe zarządzanie portfelem zmian.

Najtrudniejszą decyzją bywa nie to, co uruchomić, ale to, czego nie uruchamiać

Dojrzałość strategiczna nie polega dziś na tym, by mieć dużo inicjatyw. Polega na tym, by mieć właściwe inicjatywy.

To różnica fundamentalna.

W praktyce oznacza ona, że Zarząd powinien częściej chronić organizację przed nadmiarem niż motywować ją do kolejnych startów. Powinien częściej porządkować niż dodawać. Częściej upraszczać niż komplikować.

To wymaga odwagi, bo rezygnacja z części tematów zawsze budzi napięcie. Ktoś będzie rozczarowany. Jakiś obszar będzie musiał poczekać. Jakaś ambicja zostanie przesunięta w czasie.

Ale brak takiej decyzji kosztuje zazwyczaj więcej.

Prezes powinien częściej zaglądać do portfela

Wyniki finansowe pokazują skutki decyzji podjętych wcześniej.
Portfel zmian pokazuje, z czym firma wejdzie w przyszłość.

Jeśli jest przeładowany, niespójny i pozbawiony właściciela, to prędzej czy później odbije się to na wynikach, tempie realizacji strategii i kondycji menedżerów.

Jeśli jest uporządkowany, spójny i zarządzany na poziomie zarządu, staje się jednym z najważniejszych narzędzi budowania skuteczności organizacji.

Dlatego pytanie nie brzmi już: czy Prezes powinien zaglądać do portfela zmian?

Pytanie brzmi: jak często robi to z perspektywy całej firmy, a nie pojedynczych projektów?

Jak Agile for Future wspiera Zarządy w zarządzaniu portfelem zmian

Pytanie nie brzmi już: czy Prezes powinien zaglądać do portfela zmian?

Pytanie brzmi: jak często robi to z perspektywy całej firmy, a nie pojedynczych projektów oraz z jakich narzędzi może korzystać?

Bo tam, gdzie nikt naprawdę nie zarządza portfelem zmian, bardzo łatwo wejść do Doliny Śmierci. Tam natomiast, gdzie Zarząd bierze odpowiedzialność za całość, rośnie szansa, że strategia nie zatrzyma się na poziomie planów, lecz zacznie przynosić zakładane rezultaty.

Właśnie w tym obszarze wspieramy naszych klientów w Agile for Future. Pomagamy Zarządom i kadrze kierowniczej porządkować portfel zmian, dostarczając praktycznych narzędzi do oceny i priorytetyzacji inicjatyw oraz prowadząc warsztaty strategiczne, które pozwalają uporządkować portfel zmian.

Naszym celem nie jest dokładanie kolejnych działań, ale wspieranie Zarządu w podejmowaniu trafnych decyzji: które inicjatywy rzeczywiście wspierają strategię, które warto połączyć, które przesunąć, a z których zrezygnować, zanim zaczną nadmiernie obciążać organizację.

Jeśli chcesz porozmawiać o tym, jak uporządkować portfel zmian w Twojej firmie i lepiej dopasować go do możliwości organizacji, zapraszamy do rozmowy o możliwościach współpracy.

Dlaczego Prezes powinien częściej zaglądać do portfela? Dowiedz się więcej »

Dlaczego ludzie nie współpracują ze sobą w czasie zmian? Webinar

Webinar: Dlaczego ludzie nie współpracują ze sobą w czasie zmian?

✨ Webinar: Dlaczego ludzie nie współpracują ze sobą w czasie zmian? ✨ 

Kultura otwartości i innowacji

W czasie zmian menedżerowie bardzo często obserwują zjawiska, które na pierwszy rzut oka wyglądają jak brak dobrej woli, spadek zaangażowania lub rosnące konflikty między zespołami. W rzeczywistości źródło problemu bywa inne i mniej oczywiste.

Jednym z kluczowych powodów rozpadu współpracy w czasie zmian jest nakładanie się krzywych reakcji na zmianę. Gdy jedni są jeszcze w fazie chaosu, inni próbują już wdrażać nowe rozwiązania. Gdy część organizacji szuka bezpieczeństwa i stabilizacji, inni oczekują działania i szybkich decyzji. W takich warunkach współpraca przestaje być naturalna, a bywa wręcz niemożliwa.

Podczas webinaru przyjrzymy się temu zjawisku z perspektywy kultury organizacyjnej, a nie indywidualnych postaw czy „oporu ludzi”.

👉 W trakcie spotkania dowiesz się m.in.:

  • czym w praktyce jest nakładanie się krzywych reakcji na zmianę i dlaczego występuje niemal w każdej organizacji,
  • dlaczego w czasie zmian ludzie działają racjonalnie z własnej perspektywy, a mimo to przestają ze sobą współpracować,
  • jak różne etapy reakcji na zmianę wpływają na gotowość do dzielenia się wiedzą, podejmowania wspólnych decyzji i eksperymentowania,
  • w jaki sposób brak wspólnego punktu odniesienia osłabia kulturę otwartości i innowacji,
  • co menedżerowie mogą zrobić, aby współpraca była możliwa.

Skupimy się na jednym, konkretnym problemie: dlaczego współpraca rozpada się w czasie zmian, nawet w organizacjach, które deklarują otwartość i innowacyjność.

🎯 Dla kogo jest ten webinar?
Dla menedżerów, osób z HR, liderów zmian oraz wszystkich, którzy odpowiadają za budowanie kultury współpracy, otwartości i innowacji w organizacjach przechodzących przez zmiany.

🎯 Dlaczego warto dołączyć?
Bo zrozumienie mechanizmu nakładania się krzywych reakcji na zmianę pozwala przestać obwiniać ludzi i zacząć świadomie projektować warunki, w których współpraca znów staje się możliwa.

📅 Zarezerwuj miejsce już teraz:

Zaczynamy we czwartek, 22 stycznia 2026 o 10.00.

🎙 Prowadzący: Marek Naumiuk i Jarosław Rubin, współautorzy książki “Zwinnologia 2.0”

Webinar potrwa 45 minut, a potem przewidujemy 15-minutową sesję Q&A.

ZAREJESTRUJ SIĘ JUŻ DZIŚ NA BEZPŁATNY WEBINAR

Webinar: Dlaczego ludzie nie współpracują ze sobą w czasie zmian? Dowiedz się więcej »

Eksperymentuj albo giń – o kulturze eksperymentowania w zmianie

Wielkie plany, szczegółowe harmonogramy, dopięte budżety, komunikacja rozpisana w punktach… a potem rzeczywistość mówi: „sprawdź mnie”.
Jeśli pracujesz ze zmianą – wiesz, że plan to tylko hipoteza. To, co działa na papierze, może kompletnie się rozjechać w praktyce. Dlatego właśnie warto przestać traktować zmianę jak projekt, a zacząć traktować ją jak… eksperyment.

Od zarządzania zmianą do eksperymentowania zmianą

W „Zwinologii 2.0” dużo miejsca poświęciliśmy kulturze eksperymentowania.
Dlaczego? Bo świat, w którym działają dziś organizacje, jest zbyt złożony, zbyt szybki i zbyt nieprzewidywalny, żeby zakładać, że wszystko da się zaplanować od A do Z.

Zmiana musi być zwinna, a to oznacza m.in.:

  • iteracyjne podejście, które pozwala modyfikować kierunek w czasie rzeczywistym.W firmach działa to podobnie. Jeżeli menedżer spodziewa się oporu, interpretuje każde pytanie czy wątpliwość pracownika jako próbę sabotowania zmiany. W efekcie stosuje rozwiązania, które faktycznie ten opór wywołują.
  • sprawdzanie hipotez, zamiast wdrażania „pewniaków”,
  • szybkie uczenie się na małych porażkach, zanim przerodzą się w wielkie,

Eksperyment jako sposób myślenia

Eksperyment to nie tylko narzędzie – to mentalność.
To przejście od „wiem” do „sprawdzam”.
Od „musimy mieć gotowy plan” do „musimy mieć dobry sposób, żeby uczyć się szybko i bezpiecznie”.

W naszej książce opisujemy m.in.:

  • czym jest hipoteza zmiany i jak ją formułować,
  • jak działa Tablica Eksperymentów – jedno z naszych kluczowych narzędzi,
  • jak mierzyć efekty eksperymentów: nie tylko twarde wskaźniki, ale też reakcje ludzi, klimat, zaangażowanie.

Dlaczego organizacje boją się eksperymentów?

Bo eksperyment to ryzyko. A jeszcze bardziej: przyznanie się, że nie wiemy na 100%.

Ale warto sobie zadać pytanie:

Czy większym ryzykiem nie jest wdrażanie rozbudowanej zmiany bez możliwości korekty?

W kulturze eksperymentowania:

  • błędy są źródłem wiedzy,
  • opór jest sygnałem, a nie przeszkodą,
  • ludzie mają przestrzeń, by współtworzyć zmianę, zamiast tylko ją „otrzymywać”.

To nie tylko podejście agile. To podejście zdroworozsądkowe. Oparte na doświadczeniu, nie na slajdach z konferencji.

Eksperymentuj, jeśli chcesz mieć wpływ

Nie musisz być naukowcem ani konsultantem z Doliny Krzemowej.
Jeśli prowadzisz zmianę – możesz zacząć od prostych hipotez i małych kroków:

  • „Jeśli wprowadzimy cotygodniowe demo zmian, wzrośnie zaangażowanie działu X.”
  • „Jeśli skrócimy komunikat o zmianie do 3 kluczowych punktów, będzie lepiej rozumiany.”
  • „Jeśli włączymy pracowników w wybór narzędzi, szybciej je zaakceptują.”

Sprawdź, zmierz, porozmawiaj. Powtórz. Ulepsz.

📘 Chcesz wiedzieć więcej?

  1. W Zwinologii 2.0 znajdziesz nie tylko narzędzia, ale sposób myślenia o zmianie, który działa w realnych organizacjach. Zamiast obiecywać „recepty”, proponujemy konkretne pytania, struktury eksperymentów i praktyczne narzędzia do testowania tego, co naprawdę działa.
  2. 👉 Zamów książkę: MT Biznes
  3. 👉 Albo napisz do nas, jeśli chcesz porozmawiać o eksperymentowaniu w Twojej organizacji.

Eksperymentuj albo giń – o kulturze eksperymentowania w zmianie Dowiedz się więcej »

Transformacja cyfrowa i AI: czy naprawdę musimy się bać oporu pracowników?

Transformacja cyfrowa i AI: czy naprawdę musimy się bać oporu wobec zmiany?

Czy opór wobec zmiany “musi” przeszkodzić we wdrożeniach planowanych przez Prezesów i Dyrektorów firm? Transformacja cyfrowa w 2025 roku to nie tylko cyfryzacja procesów, ale także wdrożenia sztucznej inteligencji (AI), automatyzacja i nowe modele biznesowe. To one dziś decydują o przewadze konkurencyjnej firm. A jednak wciąż często słychać głosy: „pracownicy będą się buntować przeciwko tym zmianom”. Problem w tym, że bardzo często źródłem kłopotów nie jest realny opór, lecz… samospełniająca się przepowiednia menedżerów.

Efekt samospełniającej się przepowiedni – od klasy do biura

Psychologia zna to zjawisko od dawna. Już w latach 60. badania Rosenthala i Jacobson pokazały, że oczekiwania nauczycieli wobec uczniów kształtują ich wyniki. Uznani za „talenty” uczniowie osiągali lepsze rezultaty, bo otoczenie dawało im więcej okazji do rozwoju.

W firmach działa to podobnie. Jeżeli menedżer spodziewa się oporu, interpretuje każde pytanie czy wątpliwość pracownika jako próbę sabotowania zmiany. W efekcie stosuje rozwiązania, które faktycznie ten opór wywołują.


Transformacja cyfrowa i AI – dwa style zarządzania zmianą

Dziś, kiedy AI wspiera obsługę klienta, analizę danych czy procesy HR, podejścia menedżerów do zmian różnią się diametralnie:

  1. Tradycyjne – zakłada wystąpienie oporu i walkę z oporem. Każda niepewność jest traktowana jak bunt, więc reakcją stają się presja i kontrola. Rezultat? Opór rzeczywiście narasta.
  2. Zwinne – traktuje pytania i obawy jako feedback, który pozwala ulepszyć proces transformacji. Zamiast przełamywać ludzi, menedżerowie tworzą przestrzeń do dialogu, tłumaczą sens wdrożenia AI i – gdy trzeba – korygują kierunek.

📌 Przykład:

  • Menedżerowie „tradycyjni” zakładają, że HR-owcy będą się bronić. Dlatego każdą krytyczną uwagę traktują jako dowód oporu. To prowadzi do napięć i faktycznej niechęci wobec nowego systemu.
  • Menedżerowie „zwinni” traktują te same uwagi jako sygnał, że zespół potrzebuje więcej informacji, szkolenia albo współudziału w dostosowaniu narzędzia. Efekt? AI zostaje wdrożone szybciej, a zespół czuje się częścią procesu.

Dlaczego zmiana podejścia jest kluczowa w 2025 roku?

Transformacja cyfrowa i wdrożenia AI nie są już wyłącznie zmianą technologiczną. One dotykają tożsamości zawodowej pracowników – zmieniają ich role, zakres odpowiedzialności i codzienne zadania.

To, czy menedżer nazwie reakcje ludzi „oporem”, czy „informacją zwrotną”, decyduje o tym, czy zespół będzie walczył ze zmianą, czy ją współtworzył.

Wnioski dla menedżerów

👉 Jeśli zakładasz opór, to prędzej czy później go znajdziesz.

👉 Jeśli zakładasz, że pojawią się pytania i potraktujesz je jako wkład w proces, to otrzymasz konstruktywny feedback.

👉 Transformacja cyfrowa z udziałem AI staje się skuteczna wtedy, gdy pracownicy czują się jej współautorami, a nie tylko odbiorcami odgórnych decyzji.

Praktyczne wskazówki dla menedżera

  1. Uważaj na założenia. To, czego się spodziewasz, wpływa na to, co widzisz i jak reagujesz.
  2. Zmieniaj język. Zamiast mówić „opór wobec zmiany”, mów o „reakcjach na zmianę”.
  3. Zachęcaj do pytań. Każde pytanie to okazja do rozwiania obaw i usprawnienia projektu AI.
  4. Pokaż sens. Ludzie angażują się, gdy rozumieją, po co firma wdraża nowe technologie.
  5. Projektuj wspólnie. Zwinna transformacja cyfrowa to współtworzenie, a nie tylko odgórne wdrożenie.

Podsumowanie

Transformacja cyfrowa w 2025 roku – w tym wdrożenia AI – to przede wszystkim wyzwanie ludzkie, a nie tylko technologiczne. Opór wobec zmiany nie zawsze jest faktem. Często jest efektem oczekiwań menedżera, który zakłada, że opór się pojawi. To od nas zależy, czy wpadniemy w tę pułapkę, czy potraktujemy reakcje pracowników jako szansę na lepszą zmianę.

W Agile for Future wspieramy Zarządy i menedżerów w tym procesie. Prowadzimy doradztwo strategiczne i szkolenia z obszaru Zwinnego Zarządzania Zmianą, które pomagają projektować i wdrażać transformacje cyfrowe w sposób angażujący ludzi i budujący przewagę konkurencyjną.

👉 Jeśli planujesz transformację cyfrową lub wdrożenie AI i chcesz uniknąć pułapek w zarządzaniu zmianą, sprawdź, jak wspieramy Zarządy i menedżerów poprzez doradztwo i szkolenia w ramach Agile for Future.

Transformacja cyfrowa i AI: czy naprawdę musimy się bać oporu wobec zmiany? Dowiedz się więcej »

Bezpieczeństwo psychologiczne a wdrażanie zmian

Bezpieczeństwo psychologiczne ma ogromny wpływ na sukces wdrażanych zmian organizacyjnych – można nawet powiedzieć, że jest jednym z kluczowych czynników decydujących o ich skuteczności. Jego wpływ można przeanalizować na kilku poziomach:

 

 

🔹 1. Definicja bezpieczeństwa psychologicznego

Bezpieczeństwo psychologiczne to poczucie przez członków zespołu, że mogą wypowiadać się szczerze, zadawać pytania, zgłaszać obawy, proponować nowe pomysły czy przyznawać się do błędów – bez obawy przed upokorzeniem, karą lub wykluczeniem.

 

Pojęcie to zostało popularne dzięki badaniom Google (projekt Aristotle), które wykazały, że zespoły z wysokim poziomem bezpieczeństwa psychologicznego są bardziej innowacyjne, efektywne i odporno na stres.

 

 

🔹 2. Wpływ na proces zmian organizacyjnych

✅ 1. Otwartość na nowe pomysły i innowacje

  • Pracownicy czują się bezpiecznie, by proponować zmiany lub krytykować istniejące procesy.
  • Zwiększa się zaangażowanie w tworzenie nowych rozwiązań, co poprawia jakość i dopasowanie zmian do rzeczywistych potrzeb organizacji.
 

✅ 2. Szybsze i bardziej szczere komunikowanie się

  • Gdy ludzie nie boją się mówić o problemach, informacje o trudnościach z wdrażania zmian docierają szybciej do kierownictwa.
  • To pozwala na szybkie reagowanie i korygowanie błędów, zamiast ignorowania problemów aż do katastrofy.
 

✅ 3. Zmniejszenie oporu wobec zmian

  • Bezpieczeństwo psychologiczne redukuje strach przed niepewnością, utratą statusu czy kompetencji.
  • Ludzie są bardziej skłonni do eksperymentowania i podejmowania ryzyka, co jest kluczowe przy zmianach.
 

✅ 4. Lepsze relacje i współpraca zespołowa

  • Zespoły działają bardziej spójnie, bo członkowie nie obawiają się konfliktów czy krytyki.
  • Współpraca przekłada się na skuteczniejsze wdrażanie nowych procesów, systemów czy kultur.
 

✅ 5. Większe zaangażowanie i lojalność

  • Pracownicy czują się szanowani i słysząni – co zwiększa ich zaangażowanie w sukces organizacji.
  • To prowadzi do większej odporności na zmęczenie podczas wprowadzania zmian (change fatigue).
 

 

🔹 3. Skutki braku bezpieczeństwa psychologicznego

Gdy bezpieczeństwo psychologiczne jest niskie:

  • Ludzie milczą, boją się mówić o problemach.
  • Powstaje kultura „udawania”, że wszystko jest w porządku.
  • Zmiany są wdrażane „z góry”, bez realnego zaangażowania zespołów.
  • Rosną frustracja, opór, dekoncentracja i rotacja pracowników.
  • Ryzyko niepowodzenia zmian wzrasta znacząco.
 

 

🔹 4. Przykład z badań i praktyki

  • Google (Project Aristotle): Najskuteczniejsze zespoły miały wysokie bezpieczeństwo psychologiczne – niezależnie od kompetencji czy doświadczenia członków.
 

 

🔹 5. Jak budować bezpieczeństwo psychologiczne podczas zmian?

  • Liderzy charakteryzują się tym, że potrafią szczerze powiedzieć: „Nie wiem wszystkiego, ale wspólnie się dowiemy”.
  • Zachęca się do zadawania pytań i zgłaszania wątpliwości.
  • Błędy traktowane są jako okazje do uczenia się, nie do karania.
  • Regularne, bezpieczne feedbacki (np. retrospekcje, anonimowe ankiety).
  • Uczestnictwo pracowników w projektowaniu zmian.
 

 

🔹 Podsumowanie: W jakim stopniu?

Bezpieczeństwo psychologiczne wpływa na sukces zmian w bardzo wysokim stopniu – można powiedzieć, że jest warunkiem koniecznym dla trwałych i skutecznych transformacji.

Bezpieczeństwo psychologiczne a wdrażanie zmian Dowiedz się więcej »